Balkan Trip 2018 - wspomnienie minionych chwil

Nie ma wątpliwości – rok 2018 był w naszym życiu pod wieloma względami przełomowy. Nie obawiajcie się jednak, nie będziemy się tu uzewnętrzniać. Chcemy jedynie wspomnieć tamte czasy, w których bank nie pobierał co miesiąc haraczu, a nieograniczone poznawanie świata miało trochę inny wymiar. Czy lepszy? Trudno powiedzieć. Na pewno swobodniejszy.

Chcielibyśmy dzisiaj przedstawić naszą największą dotychczasową przygodę, która działa się jeszcze przed powstaniem bloga. Łza w oku się kręci, ale nie dlatego, że byliśmy sporo młodsi, a część ekipy miała jeszcze wtedy włosy na głowie, ale głównie z powodu niesamowitych przeżyć, których mogliśmy doświadczyć.

Jezioro Bohinj - Słowenia

Podczas trzech tygodni naszej bałkańskiej wyprawy wiele się działo. Oto kilka liczb podsumowujących wyjazd, oficjalnie nazwany Balkan Trip 😛

✔ 4 kraje (Słowenia, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra)
✔ 26 miast i miejscowości
✔ 4 000 km pokonanych autem (bezusterkowo – wiadomo FIAT BRAVO II 😉 )
✔ 1 potrącona sarna (przeżyła)
✔ 1 rozwalony, świeżuteńko kupiony Cannon (nie przeżył)

✔ 3 mandaty za złe parkowanie (lokalsi, stojący obok takich problemów nie mieli)

Kilka uchwyconych kadrów z tamtych, zaprzeszłych czasów dzisiaj pozwolimy sobie przypomnieć. 🙂
4.8/5 - 19 głosów --> OCEŃ WPIS
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments